Kara dla mojej su

Pewnego leniwego sobotnie poranka obudziłem się obok mojej su ok. godz 7.00. Ona spała naga (to obowiązkowe 🙂 ) na brzuchu po mojej lewej stronie lekko podkurczoną lewą nogą i twarzą zwróconą w przeciwnym kierunku – tak że widziałem tylko tył jej głowy i włosy. Po chwili błogiego półsnu wsunąłem dłoń pod jej biodra i dotknąłem jej cipki. Była ciepła, leciutko wilgotna przy wejściu do szparki. Zmoczyłem w tym miejscu środkowy palec i przesunąłem go na łechtaczkę tą jedwabistą drogą między wargami. Baaardzo leniwie zacząłem robić na niej kółeczka w tempie ok. 1 kółka na 2 sekundy, leżąc na plecach z zamkniętymi oczami i poddając się porannemu rozleniwieniu. Trwało to ładnych kilkanaście minut bo ani mi się nigdzie nie śpieszyło ani nie miałem ochoty przerywać tego upojnego stanu w jakim byłem. Uległa nie wydawała żadnych odgłosów poza normalnym oddychaniem, zatem uznałem że zapewne nie odczuwa zbyt mocno moich pieszczot, ba – może nawet śpi. A skoro tak to przyspieszyłem by ją usłyszeć i sprawdzić w ogóle czy to prawda 😉 Wykonałem dosłownie kilka szybszych ruchów odrobinę mocniej przyciskając łechtaczkę – ok. 1 kółeczko na sekundę i wtedy to się stało…. Targnął nią orgazm i usłyszałem ciche „Przepraszam Panie”. Było to dla mnie zaskoczenie, bo od takich leniwych i kompletnie pozbawionych intensywności pieszczot szczytowała. Ale jak już wiecie jedną z zasad które muszą przestrzegać moje uległe jest prośba o pozwolenie by dojść, nie wolno im mieć orgazmu bez mojej zgody. A skoro sunia nie posłuchała to wiedziałem już jaka kara ją spotka. Powiedziałem krótkie „Do godziny 12:00 nie będziesz mieć orgazmu”. Odpowiedzią było „Dobrze Panie”, po czym odwróciłem się do niej plecami i położyłem na boku. Od razu przytuliła się do nich (bardzo to lubi) i poczułem jak całym ciałem przyciska się do mnie w pozycji na łyżeczkę.

Oczywiście taka kara to nie kara, dlatego już jak ją nakładałem wiedziałem że z przyjemnością ją „podrasuję” 🙂 Miałem w planach w ciągu 4h jakie zostały do zakończenia kary pieszczenie jej, pobudzanie, drażnienie, podniecanie – ale bez orgazmu. Dzięki temu kara będzie znacznie boleśniejsza i odniesie silniejszy skutek dyscyplinujący.

Po kilkunastu minutach wstałem i zacząłem robić śniadanie. Stojąc plecami do su która leżała na łóżku i przygotowywała miejsce do zjedzenia na nim rzuciłem krótkie „Dotykaj się”. Po kilku sekundach odwróciłem się i zobaczyłem jak uległa oparta plecami o ścianę z podciągniętymi i lekko rozchylonymi nogami dotyka swojej cipki jedną dłonią, a drugą bawi się sutkami. Patrzyła na mnie i widziała jak oceniam to co robi, po czym usłyszała „Nogi szerzej” i błyskawicznie się dostosowała do polecenia. Rozłożyła je szeroko i dokładnie widziałem jak masuje wargi, łechtaczkę. Odwróciłem się i robiłem dalej kanapki, by po chwili powiedzieć „Szybciej”. Nie musiałem nawet sprawdzać czy wykonała polecenie, bo usłyszałem jej delikatne jęki i westchnięcia. Po chwili padła komenda „Mocniej” i usłyszałem momentalnie jak jęki są głośniejsze i głębsze. Odwróciłem się i patrzyłem jak su z lekko przymkniętymi oczami dość intensywnie robi kółeczka na swoim guziczku, dłoń z piersi powędrowała w dół i odsłoniła fałdki warg nad łechtaczką, umożliwiając drugiej dłoni lepszy i łatwiejszy dostęp do niej. Zadowolony że tak dobrze wykonuje polecenie skończyłem robić śniadanie i zaniosłem je do łóżka. Su gdy zobaczyła że jedzonko gotowe przestała się dotykać i sięgnęła po talerz, ja jednak ostro powiedziałem „Pozwoliłem Ci przestać?!”. Reakcją był powrót dłoni na łechtaczkę i przyglądanie się, gdy jadłem czytając gazetę. Przez cały mój posiłek milczała, wzdychając i jęcząc cicho od czasu do czasu, reagując i słuchając się moich komend „wolniej, mocniej, przyśnij, palec do środka” gdy je wydawałem. Gdy skończyłem śniadanie powiedziałem „Wystarczy, możesz zjeść”, na co ona zareagowała pomrukiem i westchnięciem żalu – widać masturbacja była bardzo przyjemna 😀 Wstałem by iść do łazienki i spojrzałem na jej cipkę – zobaczyłem wilgoć i nabrzmiałe wargi oraz pokaźnych rozmiarów łechtaczkę. Pomyślałem że nic dziwnego iż nie chciało się jej jeść i wolała kontynuować pieszczoty 🙂

Umyłem zęby i wróciłem do łóżka, rozmawiając z su gdy jadła. Jak tylko skończyła włączyłem sobie serial w komputerze a su na moje polecenie położyła się na plecach po mojej prawej stronie, ułożyłem ją sobie w takiej odległości ode mnie i na takie wysokości by bez problemu móc dłonią pieścić jej cipkę. Jak tylko serial się zaczął moja dłoń powędrowała między jej uda które su grzecznie rozchyliła szerzej dając mi do siebie dostęp. Jej wargi były śliskie, wejście do szparki bardzo mokre. Gdy dotknąłem palcami łechtaczki poczułem że wciąż jest duża i bardzo wrażliwa. Leniwie drażniłem środkowym palcem jej guziczek koncentrując się na serialu, czasem przesuwałem go do dołu i wkładałem w jej rozgrzany środek. Słyszałem jej głęboki oddech i ciche postękiwania, które momentalnie przybierały na sile i intensywności gdy przyspieszałem ruch palca lub siłę docisku. Gdy słyszałem że su jest zbyt blisko to przerywałem ruch trzymając tylko dłoń na cipce, by po kilku sekundach wrócić do zabawy moją własnością. Serial trwał 45 minut i su grzecznie znosiła karę, nie prosząc ani nie błagając by móc dojść, a po wszystkim położyłem się na boku i mogłem patrzeć na nią. Rozmawialiśmy, leżeliśmy aż spojrzałem na zegarek i zobaczyłem że jest godzina 11:45. Zostało zatem 15 minut do końca kary – powiedziałem suni by ustawiła alarm w swoim telefonie na godzinę 12:00.

Gdy to zrobiła zszedłem pocałunkami do jej pachwin i ud, gdzie poczułem intensywny zapach oraz zobaczyłem wilgoć na wargach, udach oraz sporych rozmiarów plamę na granatowym prześcieradle pod nią. Zanurzyłem język między jej wargi i zacząłem smakować soki mojej uległej, buszować językiem w okolicy szparki jak i łechtaczki, do której po niedługim czasie z lubością się przyssałem. Czułem pod językiem jaka jest duża i nabrzmiała, jak mocno reaguje na to co jej robię, drażniłem ją językiem raz kółeczkami, raz ruchami z góry na dół, raz z boku na bok. Czasem mocniej dociskałem ją językiem do ciała, innym razem wykonywałem długie liźnięcia w czasie których przesuwałem po niej język od jego dalekiej części w gardle aż po czubek. Im szybciej i intensywniej ruszałem nim tym szybsze były oddechy i jęki su. Oddałem się tej pieszczocie delektując się kontrolowaniem jej ciała za pomocą mojego języka, gdy usłyszałem dźwięk alarmu. Spojrzałem spomiędzy jej ud na su, która nie chciała go wyłączyć bo tak była zaabsorbowana i zajęta odbieraniem przyjemności. Oderwałem mokre usta i policzki od swojej własności i kazałem jej wyłączyć alarm. Gdy to zrobiła uśmiechnąłem się i mocno ją pocałowałem, czując jak zlizuje z moich warg własne soczki. Położyłem się na boku, przodem do niej i sięgnąłem palcami między jej uda. Zacząłem ją pieścić, jej wargi i łechtaczkę i już po kilku sekundach usłyszałem charakterystyczny jęk i napięcie ciała które zwiastuje zbliżający się orgazm. Oderwałem od niej palce, na co ona zaskoczona zareagowała spojrzeniem na mnie i pytaniem „Ale dlaczego Panie? Jest już po 12:00 przecież”. Na co ja się tylko uśmiechnąłem: „Przecież wyraźnie powiedziałem tylko tyle, że do 12:00 nie będziesz miała orgazmu. Nic nie mówiłem o tym że już o 12:01 go dostaniesz” 😀 Su momentalnie zrozumiała że nadal nie wie kiedy dostanie spełnienie, by za chwilę poczuć moje palce ponownie na jej cipce. Bawiłem się jej mokrą muszelka i nabrzmiałą łechtaczką, doprowadzając ją pod szczyt kilka razy ale nie pozwalając oczywiście dojść.

Spojrzałem na zegarek – była 12:18. Przez głowę przeleciała mi myśl „Ciekawe ile razy będzie w stanie dojść pod rząd po kilku godzinach drażnienia i podniecania”. Oczywiście od razu postanowiłem to sprawdzić i ku jej zaskoczeniu pozwoliłem jej dojść z jękiem „Oo Paaanieee….”. Ten orgazm był niezwykle intensywny i długi, trwał i trwał a jej ciało wyginało się pod wpływem mojego dotyku a usta wydawały coraz to nowe jęki przerywane głęboki wdechami. Zwolniłem tempo i powiedziałem jej by za każdym razem jak będzie dochodzić mówiła „Teraz” -pozwoli mi to łatwo policzyć ile razy będzie szczytować. Powiedziała tylko „Dobrze Panie” a ja od razu mocniej zagrałem palcami na jej łechtaczce i usłyszałem momentalnie pierwsze „Teraz” wykrzyczane w powietrze… Jej ciemnobrązowe sutki były duże i sztywne, uda szeroko rozrzucone, głowa już dawno ześlizgnęła się z poduszki pod wpływem drgania jej ciała podczas orgazmów. Po chwili uspokoiła się a ja nie odrywałem palców od jej łechtaczki, pieszcząc leniwie, by za kilka sekund znowu przyspieszyć i znowu usłyszeć kolejne „Teraz”. Znałem su, znałem jej ciało i możliwości i doskonale wiedziałem, że między orgazmami nie potrzebuje dużo by mieć następny, więc słyszałem następne „Teraz!” i następne. Była niezwykle śliska i wilgotna…  Piąty orgazm był długi, zbliżony intensywnością do pierwszego. Gdy nadal nie przerywałem pieszczot ona spojrzała na mnie i słodkim głosem z pozytywnym zaskoczeniem spytała „Jeszcze?” Ja nie odpowiedziałem tylko uśmiechnąłem się i mój palec dalej drażnił jej guziczek ruchami w górę i w dół, czasem zanurzał się w jej niezwykle gorącym wnętrzu by drażnić górną ściankę pochwy. Wynurzał się cały wilgotny i wracał na łechtaczkę by usłyszeć kolejne „Teraz”. Po 10 orgazmie spojrzałem na zegarek – była 12:27.

Pomyślałem że ciekawe ma tempo – jeden orgazm na minutę, wliczając to pieszczoty przed nim i odpoczynek po nim. Po nr 11 usłyszałem jak su błaga że już nie da rady, że nie wytrzymuje się już tak spinać. Niestety nie zdążyła nawet dokończyć tego zdania bo ostatnie słowa mówiła już jękiem i kończąc je przeciągłym „Teeerazz” 😀 No tak – pomyślałem – sunia nie daje rady ale daje jednak radę 🙂 Pieściłem ją dalej, teraz trochę intensywniej i robiąc kółeczka, dzięki czemu doszła po kilku orgazmach do nr 16. Średnio co dwa orgazmy błagała bym przestał bo nie ma już siły wciąż się tak spinać i czuć napięte mięśnie. Kolejne orgazmy które miała jakoś stały jednak w sprzeczności z jej słowami 😉  Spojrzałem na zegarek – byłą 12:47. Postanowiłem, że dam jej jeszcze jeden orgazm do pełnych 20 minut i będzie ładna średnia – 17 szczytowań. Wsadziłem palca w jej cipkę by dać na chwilę odpocząć łechtaczce, a po paru sekundach wróciłem na jej wymęczony guziczek i usłyszałem ostatnie „Teraz Panie”. Trzymałem nieruchomo dłoń na jej cipce, czując jak drży, czując jej ciepło, świadomość że należy do mnie… Przyciągnąłem su do siebie i kładąc się na plecach przytuliłem ją. Cała drżała, miała skurcze mięśni, głęboko oddychała a ja głaskałem jej mokre od potu plecy i pośladki, drugą dłonią trzymając ją za biodro. Uspokajała się kilka minut, aż w końcu przestała drżeć, oddech się unormował – wyglądała jak bezsilna lalka która nie daje rady nawet podnieść dłoni. Powiedziała tylko „Panie, co Ty ze mną zrobiłeś…” a ja uśmiechnąłem się do siebie w myślach i odpowiedziałem słodkim „Bawiłem się swoja sunią”.

19 Komentarze

  1. No nieźle…. Nie wyobrażam sobie takiej ekstazy. U mnie max. 8 i do tego byłam sama, więc powiedziałam sobie dość. Z partnerem orgazmy mam dużo silniejsze, więc jestem w stanie przyjąć co najwyżej 3, a później zwyczajnie brak sił.

    • Ciekawe tylko jak poradziłabyś sobie z frustracją i irytacją spowodowaną tym, że nie możesz dojść i mieć orgazmu jak masz ochotę, że nie wiesz kiedy dojdziesz, że nie możesz odreagować silnego pobudzenia i pożądania. Że to wszystko co było do tej pory zależne tylko i wyłącznie od Ciebie, że to co dla Ciebie było swobodne, naturalne i oczywiste nagle staje się niezależne od Ciebie i jesteś pozbawiona decyzyjności. Czasem wy stępuje złość w takich momentach która może przyczynić się do jeszcze większych kar 😉

      • Jest czas na karę, bo było przewinienie, ale po niej nastapi nagroda. A kara może być niezłym preludium dla nagrody 🙂 trzeba patrzeć dalekosiężnie, żeby widzieć co można zyskać 🙂

      • Jeden z najgorszych i najcudownieszych stanow. Czasami doswiadczam ich nawet po kilka dni. Czasami musze byc bardzo dzielna, gdy jestem niekonrolowana. Motywuje mnie wtedy obiecana nagroda. A ze jestem dla mojego Pana otwarta ksiega, wiem ze pozna bez pytania jak sie sprawowalam. Ale dni, nie sa jeszcze takie zle, jak noce przy Nim. Bywa, ze trzyma mnie po kilka godzin w cudownym uscisku az zasne przed switem. Rano budzi mnie pocalunkiem by pochwalic, ze przetrwalismy te noc. Orgazmy tak wyczekane, stoja na osobnej polce 😉

  2. No no 😀 niezła kara 🙂 ja już znalazłam mojego Pana, ale póki co mój tyłek jest tylko czerwony, bo nie wszystko jeszcze umiem i rozumiem 😀

    • Zajrzyj na spotkanie czatowe w czwartek o 20:00 lub w sobotę o 20:00. Będziesz miał duży wybór wśród krnąbrnych i swawolnych uległych 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.