Brutalność Dominującego

Brutalność i ostrość płynąca ze strony Dominującego bardzo często jest uważana za pewnik i oczywistość w tego typu relacjach. Bo skoro uległa oddaje się całkowicie swojemu Właścicielowi to czemu miałby on ograniczać swoje praktyki? Zatem niejako Dominujący są rozgrzeszani z tego typu zachowań a uległa wie że musi je cierpliwie znosić. No chyba że uzna iż to jednak nie dla niej lub intensywność tego rodzaju zachowań przekracza jej zdolność do akceptowania. Wtedy zostaje jej o tym porozmawiać z Panem (co zazwyczaj nic nie daje i nic nie zmienia) lub zrezygnować z takiej relacji.

Oczywiście brutalność może przyjmować różne oblicza i różny zasięg oddziaływania, a także może być także różna w odbieraniu ich przez obie strony – czyli to co przez Dominującego jest uważane za coś normalnego przez uległą może być odczuwane jako bardzo brutalne (lub odwrotnie). Dodatkowo może być brutalność fizyczna/cielesna jak i psychiczna, gdzie w takim przypadku niebezpiecznie zbliża się do szykanowania i upodlania.

A co z takimi zachowaniami w seksie? Tu niejako ostre traktowanie jest zawsze odbierane ulgowo, bo wszystko można podciągnąć pod wyuzdany czy drapieżny seks. Ciągnięcie za włosy, bicie podczas penetracji, rozciąganie otworów, samcza i zwierzęca seksualność objawiająca się potrzebą kopulowania bez zwracania uwagi na sposób traktowania kobiety i wiele, wiele innych. I do nierzadko spotykanych zachowań wśród uległych należy przyjemność czerpana właśnie z takiego ostrego podejścia, odczuwanie zezwierzęcenia i traktowania jak szmacianej lalki. To sięga głęboko do ich prymitywnej części seksualności i nagiej, pierwotnej uległości wobec samca, którego zwierzęcą potrzebą jest pokrycie suki.

Co ciekawe – ostatnio często spotykam się z pragnieniem ze strony uległych z którymi rozmawiam o tym by być właśnie ostro i brutalnie traktowaną. Chcą być bite, policzkowane, szarpane, traktowane bezlitośnie i czasami wręcz przedmiotowo bez zwracania uwagi na ich emocje, odczucia i to czy boli czy nie lub jaką krzywdę się im wyrządza. W takim przypadku od razu im wyjaśniam że to nie moja bajka i że nie jestem w stanie im dać to czego szukają a następnie grzecznie się żegnam. Zatem wszystko zależy od tego co lubią obie strony i czy będą w stanie zaspokoić wzajemnie swoje potrzeby i pragnienia jakie chcą realizować i w których chcą się spełniać w takiej relacji. To co dla jednych uległych jest nie akceptowalne jak policzkowanie, bolesne unieruchamianie, bicie pięścią, silna chłosta, kopanie, poniewieranie czy wręcz wyżywanie się na uległej jako obiekcie do wyładowania swojej złości czy frustracji płynącej np.: z życia zawodowego, dla innych uległych jest czymś czego pragną i bez czego nie mogą się obejść.

Na koniec jedna myśl która zawsze mnie nurtowała, a mianowicie: czy da się zgwałcić uległą? Teoretycznie powinna być ona zawsze chętna i gotowa, a gwałt oznacza robienie coś wbrew kobiecie. Czyli patrząc pod takim kątem uległej nie da się zgwałcić. Jak więc tego dokonać? Może jeżeli Pan bez wiedzy uległej zaaranżuje taką sytuację ze swoim znajomym którego ona nie zna? Czy wtedy to będzie gwałt czy też nadal korzystanie z uległej jako swojej własności tyle że bez jej wiedzy?

Częstą fantazją kobiet z pogranicza tych brutalnych i ostrych jest pozorowany gwałt, w którym su mówi NIE lub opiera się a Pan i tak bierze ją na siłę. Dotyczy to zwłaszcza gwałtu analnego jako tego, który jeszcze bardziej ingeruje w intymność i nienaruszalność cielesną kobiety.

Te uległe które boją się lub nie chcą brutalności nie muszą się martwić że jest ona obowiązkowa w tego typu relacji. Jeżeli wasza wrażliwość i delikatność jest zbyt duża by poradzić sobie z takim traktowaniem przez Dominującego to świadomie i cierpliwie szukajcie takiego Mężczyzny, który nie będzie kładł nacisku na tego typu praktyki i zachowania.

116 Komentarze

  1. Dziękuje Tobie Mądry Panie za tak obszerną odpowiedź 🙂 To prawda, brutalność każdy postrzega inaczej, dla mnie już lekki „strzał” w policzek to naruszenie mojej Godności- a odpowiedzią u mnie na przemoc jest przemoc (znam kilka chwytów krav maga więc można sobie wyobrazić jak to wygląda 😀 )

  2. Pytasz Mądry Panie czy da się zgwałcić uległą. Moim skromnym zdaniem odpowiem, że tak. Choć uległa powinna TEORETYCZNIE być zawsze gotowa i chętna by spełniać zachcianki Pana, to jednak w rzeczywistości nie jest to takie proste. Są takie sytuacje, jak na przykład chwilowa niedyspozycja związana ze zdrowiem, w których odechciewa się seksu. Poza tym myślę, że niewiele kobiet ma takie imponujące libido, by być zawsze chętną.

  3. Gwałt sam w sobie nie jest jedynie przeżyciem fizycznym, ale także psychicznym także owszem, da się zgwałcić uległą. Idąc za definicją gwałt to czynność lub zbiór czynności, na które się nie godzimy. Żadna uległa nie godzi się na wszystko. Zawsze istnieje gdzieś ta granica. Czy to intensywności, czy próg bólu, czy „zabawy” takie jak pissing/scat, czy choćby wydanie jej do zabawy innej osobie. Każde mocne przekroczenie granicy można więc traktować jako gwałt…
    Z drugiej strony dobra uległa strona lubi/chce/pożąda spełniać z ufnością zachcianki strony dominującej. Stara się to robić jak może najlepiej ale tu właśnie zbliżamy się do magicznej, labilnej i bardzo kruchej granicy. Do granicy niewykonalności.

  4. Zalezy gdzie jest ta granica brutalności, zaufania. Czego oczekuje Su i co moze dac sam Pan. Osobiście ja nie potrafiłbym pobić kobiety pięściami zostawiajac jej siniaki lub inne trwałe ślady na ciele. Dla Dalii płaski w policzek to podwazenie godności, a dla mnie nie (oczywiscie podczas spotkań, zabaw, sexu). Na codzien, policzek traktuje jako zniewagę. Jezeli Su czerpie przyjemność z pobicia i brutalności wobec niej, to dla mnie jest to abstrakcja, po prostu nie potrafiłbym tak.
    Czy mozna zgwałcić Su… Mysle, ze mozna. Oczywiscie jezeli Pan ma 24h dostęp do Su, ktora zawsze powinna byc gotowa na zachcianki Pana (oprócz widomo fizjologii czy choroby) to nie.. Ale.. Jeżeli Pan zaaranzuje spotkanie, bez wczesniejszej wiedzy Su (zeby nie zdążyła sie psychicznie przygotować) w które wlasnie nie wprowadzi nieznajomego, ale np. byłego chłopaka/pana, którego ona nie cierpi, nie znosi, nie chce widzieć i znac i kazać Jej zrobic mu dobrze, a pozniej zeby mial Ja używać, to mysle ze to bedzie gwałt na tyle poważny fizycznie i psychicznie, ze po pierwsze jest po relacji, a po drugie po uległej….

  5. Jeśli chodzi o zwierzęcy sex to jestem jak najbardziej za…całkowite zatracenie się w żądzy, chuci…gdy liczy się tylko chęć zaspokojenia swych potrzeb na najniższym, prymitywnym poziomie…

    Ale przemoc fizyczna,której skutkiem jest pobicie,gwałt itp to już zdecydowanie nie moja bajka.
    Moją osobistą granicą bezwzględną jest właśnie uderzenie w twarz. Nawet w trakcie sexsualnych zabaw i eksploracji to coś zbyt upokarzającego…
    I tak z całą pewnością można zgwałcić uległa…w idealnym świecie, idealna uległa zaspokajałaby Pana zawsze i w każdy sposób…nawet z każdym kogo wskarze Pan. Tyle tylko, że nic i nikt nie jest idealne.

    Cóż okazało się, że wrażliwa ze mnie uległa 🙂

          • Iskrzyyy… i to jaaaaak :D, a kilometry to nie problem 😛
            mamy samolotyyy, pociągiii, samochodyyy…
            Kinga dawaj, raz się żyje, co Ci szkodzi…
            Ja chcę przeczytać jak to Mądry Pan obrabia swoją Su, a ty najwyraźniej jesteś idealną kandydatką… 😀

          • Max chyba potrzebujesz nowych okularów :p
            To jest taka przyjacielska wymiana zdań pomiędzy dwoma osobami na forum w obrębie podobnych zainteresowań tudzież upodobań i preferencji :p

            Dalia nie wiem czy jestem 'idealną' ani czy w ogóle 'kandydatką' :p podejrzewam,że posiadam cechy które Mądremu Panu nie przypadłyby do gustu…lubię czasami być przekorna, trochę nie posłuszna…ale przynajmniej nie mam 'fochów’… 😉
            Jak widzisz kandydatka ze mnie nie najlepsza…brak doświadczenia jedynie chęci :p

          • Może jesteś, może nie.. sama wiem najlepiej o tym, iż trzeba się czasami zaryzykować 😉 bo lepiej żałować czegoś co się zrobiło, aniżeli się nie zrobiło 😉 Nie chciałabym, żebyś moje słowa odebrała jak przymuszanie do określonej postawy wobec Pewnej osoby 🙂 … A skąd wiesz, że twoja przekorność może się Panu nie spodobać? Wszakże chodzi o to by Su zawsze prowokowała swego Pana do działania.. kusiła.. uwodziła..czasem takie małe „nieposłuszeństwo” może doprowadzić do eksplozji emocji (i pewnych zwierzęcych zachowań 😉 )
            ..oj..zrobił się tu klimatyczny portal randkowy.. 😀

          • Ciekawa jestem zdania Mądrego Pana.. czy widzi, spośród tych Uległych piszących na forum blogu kobiet, kogoś kto go zainteresował … hm…

          • Dalia nie sposób się z Tobą nie zgodzić… 🙂 i nie denerwuj się nie czuje przymusu.

            A co do mojej przekory i posłuszeństwa (bądź jego braku 😛 ),to o ile mnie pamięć nie myli Mądry Pan wolał posłuszne uległe…a nie te krnąbrne 😛 ale kto wie…gusta bywają zmienne. A odmiana też czasem dobrze robi 😛 podgrzewa atmosferę.

            Oj tak. Klimatyczny portal randkowy…a raczej ty i Max bawicie się w swatów 😉

            W sumie też jestem ciekawa czy i kto zaintrygował/zaciekawił MP…

          • No ja i swat jeszcze haha prędzej to juz troche switch ale nie swat 🙂
            Po prostu w Polsce nie ma takiej su, ktora spelniala by odpowiednie standardy 🙂
            MP, używałeś kiedys Su w samolocie? :d

          • Kreatywność rządzi 🙂 sam tych Twoich pomyslow jestem ciekaw 🙂 moze MP pozowoli Ci osobny post napisac z podniebnymi fantazjami 🙂 latająca Holenderka, latająca Su 🙂

          • Droga Kingo to jest mój nowy adres mailowy
            biala_dalia_1988@wp.pl

            Ale tylko dla Kingi! Jeśli zgłosi się jakiś switch to najpierw niech wyrazi chęć na forum tego blogu 😛 Uprzedzam: wiek między 28 a 32 lata, ze Śląska najlepiej, dojrzały emocjonalnie SWITCH… o i żadnych tam: animal, scat, pissing, fisting, podduszania, prądów, niewolnictwa i (przepraszam za wyrażenia drogi MP ) pierdolenia kijem po plecach 😀
            Jeszcze coś.. Dalia to mój nick, ale to potem…

          • Rozpieszczone i rozpuszczone jakies te dzisiejsze uległe 🙂
            I jeszcze maja czelność stawiać jakies wymagania i warunki.. To tak to nie to cos tam 🙂
            Jak to mawia klasyk „sfiksowałyście bo żeście chłopa dawno nie miały” 😀

  6. Ode mnie na Śląsk jest za daleko, wiec nawet nie mam zamiaru sie prosić czy moge łaskawie napisac do Ciebie maila 🙂
    Swoja droga to jestem dla Ciebie „za stary” 😉 a no i jak nie lubisz „pierdolenia kijem po plecach” to nie ma po co jechac 😛

  7. Wiesz, juz na tym forum była taka jedna switchka, ktora sie tez zainteresowala i po napisaniu jednego maila zero odpowiedzi. Takie to poważne ludzie sa, ze zgrywają konkretnych a pozniej nic z tego nie wychodzi. Nie chciałbym generalizować, ale w znakomitej większości tak pozniej jest. Czy zgłosił bym chec? Kto nie ryzykuje, ten szampana (z su) nie spija 😉

    • Jestem switchem.. musiałbyś się przygotować na to, że i ty byłbyś „poniewierany” jak suka 😉 Ale spokojnie drogi Maxiu.. nie jestem aż taka brutalna 🙂 lecz jeślibyś chciał dostać lanie to może.. 😀

      ..portal randkowy jak nic 😀

    • .. a swoją drogą , wiem dokładnie co masz na myśli z tym „zgrywaniem konkretnych”. Sama nie raz się o tym przekonałam.. podajesz coś osobistego.. a potem co? Nic. 🙁

      ehhh.. smutas ze mnie

      • Szczerze mówiąc bardzo fajne doświadczenie sprawdzić jak to jest po tej drugiej stronie 🙂 mi sie duzo wtedy wyjaśniło 🙂
        Oczywiscie jakies zasady musza byc, zeby nie było niepotrzebnego rozczarowania i sparzenia sie.
        Nie ma co sie smucić smutasie tylko dalej próbować szukać nie poddawać sie… mocne wrażenia trzeba kolekcjonować 🙂

        • Mądre słowa „za starego” mężczyzny 😛 ,jedyną zaletą tych „mocnych” wrażeń jest to, że uczę się na nich czego chcę, czego mam/muszę oczekiwać.. szkoda tylko, że to boli…

          • Boli poboli i zaraz bedzie przyjemnie i o bolu zapomnisz.. Gorzej jak to jest psychiczny bol…
            W jakich proporcjach czujesz sie uległa a dominująca?

          • Zaczyna się robić ciekawie i intymnie, zatem pomyślcie czy nie lepiej kontynuować znajomość prywatnie via mail 😀

          • Żadnego maila jeszcze nie dostałam 😛
            W jakich proporcjach, się pytasz? hm… Oj to zależy od mojego nastroju, sytuacji w jakiej się znajduję, od mężczyzny u mego boku, na co mam/ on ochotę.. na pewno nie mam żadnego przycisku „switch” 😀 i z dominującej Pani zmieniam się w Uległą Sukę :D.. trudno to opisać czy wytłumaczyć 🙂

            Drogi Mądry Panie, Max pyta a tylko odpowiadam 😛

          • Jak wpisy moje czytałaś to i maila mojego musiałas widzieć to czemu nic nie napisalas sama?? 🙂 no raaaaatuuuunkuuuu luuudzieeee 🙂 jeszcze mi przyszło na moje stare lata nie dosc ze dawać to jeszcze prosić 🙂

            Mądry, juz sie wcale Tobie nie dziwie, ze masz takie wymagania a nie inne bo na prawde sie towarzystwo rozpasalo na prawo i lewo 😉

          • Max nie przesadzaj…będzie frajda z dyscyplinowania :p
            Co to za przyjemność kiedy masz 100% uległość…
            😀

            Miałabym na takie ochotę 🙂

          • Ja się pytam Was, drodzy Dominujący, dlaczego to Uległe, Ulegające, itp. mają do was pierwsze napisać?
            Przy Mądrym Panie to jeszcze zrozumiem, dał anons, więc kobiety mogą się z nim skontaktować…

          • Z naszej natury, mowie o uległych, wynika to że przynajmniej w teorii nie zrobimy pierwszego kroku…my ulegamy…dajemy się podporządkować… zdominować…a Oni oczekują,że to my nawiążemy kontakt :p

            Ale nawet Mądry Pan jeśli ktoś go zainteresuje może się odezwać jako pierwszy…korona z gołowy mu nie spadnie (proszę bez obrazy MP to taki żart) a jeśli trafi na dobrą uległą to ona z ochotą tę koronę podniesie…i kto wie co jeszcze zrobi 😀

          • No gdyby tak działało, ze każda uległa, do ktorej napisze by odpisała, to był bym zasypywany wręcz mailami od nich wynikających z ich uleglosci. Skoro Pan napisał, to wypadało by chociaz „nie dziekuje, nie jestem zainteresowana”. Lecz nawet na to nie stac znakomitej większości uległych.
            Ja wiem co soba reprezentuje, oczekuje chociaz odrobiny szacunku, powagi. Jeżeli jakas uległa jest chętna, to natura powinna jej podpowiedzieć, ze powinna napisac pierwsza, wykazać pierwsze zainteresowanie Panem…

          • Wiec cieszę się,że ja mam na tyle kultury osobistej i dobrych manier, że gdy nie jestem zainteresowana to o tym informuje i dziękuję za poświęconą uwagę…

            Bo te uległe są jakieś 'pseudo'

          • Jednak nie można zapomnieć o tym, iż podczas pierwszego kontaktu/wymiany zdań uległa- dominujący nie ma tej hierarchii.. oboje są na równych poziomach..
            Jakie jest wasze zdanie?

          • Tak np na jednym z portali na 1 uległa przypada 7 dominujących. Jak sie pojawia „nowa” to jest wręcz zasypywana mailami od dominujących. Wiec uwierz mi, (pseudo)dominujący rzucają sie od razu jak poczuja świeża krew (często wklejając ta sama gadkę) a osobniki bardziej wyrafinowane wyczekują swojej „ofiary” 🙂

          • Z tym portalem to masz rację.. ile razy gdy pisałam np”są tu fajni mężczyźni” , to pojawiały się nicki typu : zaleję cie spermą, z psem , dziwki szukam,
            a to mój ulubiony : sprzedam kurwę 😀

          • Jeszcze nigdy nie zaczalem pisac maila zwracając sie „suko” i nigdy nie otrzymałem od razu „panie”. Na to sobie trzeba zapracować w jedna i druga strone. A taka hierarchia nie ma znaczenia w tym przypadku kto pierwszy ma napisac, tylko natura powinna to wskazać. Widocznie Dalia, dominująca strona przemawia przez Ciebie bardziej 😉

          • Wiem coś o tym zasypywaniu…
            Dlatego nie lubię poszukiwań… czasem mam wrażenie że jestem jak 'klacz ma jarmarku’…

            Nawet jeśli ktoś poszukuje uległej o odmiennych preferencjach (lubiącej np. fisting,pissing ect) a i tak pisze do mnie choć zazaczam se to nie mój klimat…ręce opadają… i nie tylko

            A mógłbyś przybliżyć modus operandi osobnika wyrafinowanego? 🙂

          • Co do tego,że matura się w człowieku to prawda… Jak pierwszy raz powiedzałam do swojego (już byłego Pana) że jestem jego suką..
            To było niesamowite przeżycie…i wyszło całkowicie ode mnie. Bo tak właśnie czułam…

          • Przepraszam za literówki ale klawiatua i słownik telefonu uwzięły się dziś na mnie niemiłosiernie 🙂

          • Oj Kinga wiem co czułaś… ta wszechmoc i niemoc jednocześnie… powalające doznanie.. raczej wyzwalające

          • No właśnie, czyż to nie jest piękne? Ja też byłem pod wrażeniem, kiedy pierwszy raz to usłyszałem..

            Co do wyrafinowania, to na tym blogu napisane jest chyba wszystko.. cała mądrość.. i nic nie ma o chamskim „zalewaniu spermą”…

          • Powinniście wykorzystać możliwość i umówić się kiedyś na jakimś czacie w jakimś pokoju w dany dzień i o danej godzinie. I wtedy do woli porozmawiać i powymieniać poglądy, bo przez takie powolne pisanie komentarza do komentarza który był komentarzem innego komentarza spowoduje, że zaraz się pogubicie kto i co napisał, powiedział i w którym topicu podwątku 🙂 Może dołączyliby też inni zainteresowani, tylko znając życie i Dalie to by się to jakąś orgią tam skończyło 😀

          • Dlatego wszelkie poszukiwania idą opornie.. bierze mnie na wyzwiska kiedy zapoznaję się z kimś na „równym poziomie”, daję swoje namiary i czekaaaammmm.. albo kiedy podaje on..piszę i nic.. odechciewa się wszystkiego
            buuu…

          • Jestem jak najbardziej ZA merytoryczną i rzeczową dyskusją/wymianą zdań
            A ty drogi Maxie?
            A pan Mądry Panie?

          • Nie ograniczaj się do kilku osób i nie uzależniaj takiego czatowego spotkania od obecności mojej czy Maxa 🙂 Może i inne osoby chciałyby wpaść i porozmawiać ale nie udzielają się tak aktywnie w komentarzach. Zatem wystarczy podać miejsce (najlepiej dostępne też przez telefon), godzinę (z odpowiednim kilkudniowym wyprzedzeniem) i po prostu czekać na wszystkich chętnych 🙂 Ja oczywiście postaram się być o ile tylko nie będę miał innych zajęć czy zobowiązań 😀

          • Tylko kiedy? I gdzie?
            Mam chroma, a to niezłe dziadostwo.. wchodzi mi tylko interia, a i tak mnie często „wywala”…

  8. Drogi Mądry Panie, piszesz, iż posiadasz spore doświadczenie w byciu Dominującym, że cierpliwie poszukujesz nowej Su..mam z tego powodu pytanie: skąd bierzesz siłę i motywację na dalsze poszukiwania, po mimo kolejnych „rozczarowań” w tychże relacjach? Mniemam, że nie chodzi Ci tylko o zaspokojenie cielesne… także skąd czerpać tę „nadzieję” ?

    • Siłę i motywację biorę ze swoich wymagań, a raczej z pewności tego że jeżeli je obniżę to prędzej czy później będę się źle czuł w takiej relacji, niespełniony do końca, coś będzie uwierać, coś będzie nie pasowało i irytowało. Wiedząc że mogę być z kimś nie do końca mi pasującym lub spełniającym moje oczekiwania, z kimś kto nie da mi tego czego potrzebuję wybieram bycie samemu i cierpliwe szukanie odpowiedniej kobiety. Nadzieję daje mi także szczęście i przyjemność jaką będę miał, gdy spotkam uległą w pełni mi odpowiadającą, w której jakieś różnice od moich oczekiwań czy wymagań będą minimalne i bezproblemowe w zaakceptowaniu. A że nauczyłem się żyć bez zaspokojenia cielesnego to mam jeszcze w sobie odpowiednie pokłady cierpliwości i wiary w to czego szukam w takiej formie jakiej szukam.

      • A co zrobić z tym głosem, który mówi „chrzań to wszystko, lepiej zostać samemu” albo „bierz co popadnie”? 😀
        A czy Mądry Pan miewa czasem chwile zwątpienia? Bo ja niestety ostatnio dość często 🙁

        • To już Twój wybór 🙂 Sama zawsze zdążysz być więc nic nie zyskujesz a przestając szukać możesz tylko stracić to co mogłabyś znaleźć. A brać co popadnie możesz zawsze a mimo to nadal szukać czegoś pełnego – wszystko zależy od Ciebie i Twoich priorytetów oraz cierpliwości oraz tego jak fair chcesz być wobec swojego męskiego switcha. To że ja nie chcę godzić się na coś niepełnego i będąc z taką uległą nadal szukać czegoś optymalnego (bo chce być w porządku wobec kobiety która angażuje się w znajomość ze mną) to nie znaczy to, że Ty nie możesz tak postępować. Zwłaszcza jeżeli postawisz sprawę jasno temu switchowi który będzie tymczasowym zastępstwem o nazwie „biorę co popadnie” 🙂

        • Dalia, moze jestes bardzo wymagająca w tych poszukiwaniach i taki ktoś jeszcze sie nie urodził?
          MP ma dosc konkretne wymagania i troche wody w Wiśle upłynie zanim znajdzie swoja wymarzona 🙂 moze masz podobna listę, a ze podchodzisz bardziej emocjonalnie to tez cześciej masz chwile zwątpienia, słabości..

          • Hm.. czy jestem naddto wymagająca? Po prostu wiem czego chcę.. nie zmienię tego..taka moja natura.. a to prawda,że podchodzę czasami, do swoich poszukiwań, emocjonalnie, trzeba przyznać szczerze- kobiety prawie do wszystkiego emocjonalnie podchodzą 😀

            A i Maxiu.. sprawdzaj swoją pocztę 😉

          • Jeżeli chodzi o wybor miedzy mieniem byle czego a wybraniem samotności, wybrał bym zdecydowanie samotnośc 🙂 z czasem dostrzegłem tego piękne strony..

            Widziałem widziałem.. wlasnie odpisuje bo dopiero mam czas.. Dalia, troche cierpliwości 🙂

  9. Najważniejsze jest dopasowanie . Każdy z nas oczekuje czegoś innego . Najważniejsze są rozmowy ” zapoznawcze” , które powinny charakteryzować się szczerością w każdym calu. Jeżeli któraś chce bólu i upodlenia takiego też musi szukać Pana. Każdy typ relacji jest inny, np. Pan/ suka to w dużej mierze fizyczność , związek Master/ kajira cechują doznania psychiczne. Jednak w każdym z nich jest jedno i drugie , tylko w różnych proporcjach. Co nie oznacza ,że dla Pana suki to właśnie psychika nie będzie odgrywała ważniejszej roli, może jedynie w innym wymiarze. A Master kajiry nie będzie czerpał przyjemności z zadawania jej bólu. Rozmowy i rozmowy …nie bać się pytać i zadawać pytań.
    Co do gwałtu , to nie da się zgwałcić uległej i tu się zgodzę . Jednak jeśli ona tego pragnie , a jej Pan będzie chciał i potrafił to zorganizować , nie możemy mówić ,że jest to jakiekolwiek wykorzystywanie uległej . Raczej dbałość o zaspakajanie jej potrzeb 🙂

    • A ja tak sobie myślę, że ciężko dopasować się idealnie na wszystkich płaszczyznach. Zaryzykuję też trochę stwierdzenie, że nawet jako kobiety i mężczyźni mamy trochę inne spojrzenie na pewne sprawy i inne emocje… Czasami o istnieniu pewnych pragnień czy emocji w sobie jeszcze nie wiemy, czasami wydaje nam się, że czegoś pragniemy a w rzeczywistości to się nie sprawdza…Chyba ważna jest taka otwartość na siebie nawzajem:-)
      A jeszcze trudniej jak chcemy zbudować związek oparty na d/s… Bo wtedy oprócz klimatycznego dopasowania dochodzi wiele innych elementów… wygląd, charakter, podejście do życia…Czy pociąga nas partnerstwo w związku a może 24/7…? Jestem ciekawa czy ktoś z Was marzył kiedyś o takiej relacji 24/7? 😉 I co Mądry Pan o tym sądzi?
      🙂

      • 24/7 to ogromna odpowiedzialność dla Pana, konieczność podejmowania wielu zwykłych decyzji nie tylko za siebie ale i za uległą, to kierowanie jej życiem i codziennością. Jak pisałem w swoich wymaganiach – 24/7 to nie jest to czego szukam, bo chcę by moja uległa miała swoje pasje, pragnienia, hobby, mogła się realizować i spełniać jako kobieta na własnych zasadach bez ograniczania jej swobody i twórczości np : artystycznej czy sportowej. Do relacji 24/7 potrzeba Dominującego niezmiernie władczego, ocierającego się o despotyzm oraz bardzo odpowiedniej uległej, pragnącej wyzbyć się samostanowienia, która chce pozbyć się ciężaru podejmowania decyzji i przyjmowania odpowiedzialności za ich konsekwencje.

        • To ja mam chyba inna wizje 24/7 owszem spora dawka zależności dająca wiele radości. Taka relacja nie musi oznaczać ograniczania uległej w jej hobby i zainteresowaniach. Tak samo jak codzienny kontakt i zadania jej nie ograniczają. Każda relacja nawet tak zależnościowa oparta jest na wspólnie wypracowanych „zasadach”. Mnie wizja 24/7 pociąga i kto wie, może kiedyś.

      • My rzuciłyśmy tylko luźną propozycję… :p
        Ale w wolnej chwili można nad tym pomyśleć…
        Aczkolwiek ja stawiałabym raczej na jakiś komunikator i rozmowę konferencyjną… 😀

          • Zatem kiedy? Dziś wieczorem o 20.00?? Jutro o tej porze? Za tydzień? 🙂 A może na tygodniu? 😀
            Napiszę post ogólny jak już ustalimy termin i godzinę. Oraz wybierzemy nieszczęsny komunikator 😀

          • „Stare poczciwe GG” 😀 oj Dalio Dalio, Ty to masz pomysły 🙂 (tylko bez skojarzeń prosze :))
            Na chwile obecna mi sobota tak nie do konca pasuje (prawdopodobny wyjazd) i myslalem o wtorku moze godz. 20? Tylko to chyba zbyt szybko troche…
            I nie wiem jak przy większej ilości użytkowników sprawdzi sie gg, lepszy byłby jakiś czat moze, zawsze jakiś prywatny pokoj mozna utworzyć… tak mi sie wydaje…

          • No i sobota odpada 🙂 Trzeba wybrać następny dzień i chyba jednak inny komunikator lub czat obsługiwany też z telefonu. Czateria.pl to umożliwia na pewno, może jakieś inne prywatne czaty których nie znam. Czekam zatem na propozycje 🙂

          • Drogi Mądry Panie i wszyscy Czytelnicy/Czytelniczki.
            Moim zdaniem Max i Mądry Pan mają rację z tym czatem. GG jest owszem bardzo popularnym komunikatorem jednak mam wątpliwości co do możliwości przy czatowaniu z wieloma osobami. Tak też sądzę ,iż faktycznie można by było założyć pokój na czacie i tam prowadzić dyskusję i wymieniać swoje poglądy, jak również byłaby możliwość wejścia na priv i lepszego zapoznania się z osobami, które nas mogą zainteresować 😀 . To jest moja opinia. A czateria to jestem jak najbardziej ZA. Co do dnia kiedy mogłaby się dyskusja odbyć….hm….myślę, że ostatni tydzień sierpnia byłby idealny…kiedy i jaki dzień? może zostańmy przy sobocie, albo jeśli ktoś ma inne propozycje to niech napisze tu na forum 😀 Miłego dnia życzę 😀

          • Zatem 29 sierpnia, ostatnia sobota tego miesiąca o godzinie 20:00 na czateria.pl – pokój jakiś się wybierze który będzie najmniej zatłoczony 🙂 Czy komuś nie pasuje ten termin lub ze względów technicznych nie jest w stanie używać tego czatu? Czekam na informacje o tym, jeżeli nie będzie zbyt dużych problemów to za tydzień na blogu pojawi się oficjalna notka z zaproszeniem wszystkich chętnych i podanymi szczegółami.

          • Taki który ma najmniej osób. Teraz takim jest np: pokój Tylko dla kobiet w dziale Towarzyski – 0 użytkowników.

  10. Choć nie jestem aktywna w komentarzach to czytam od dawna zarówno wpisy MP jak i wasze komentarze 😉 i się również chętnie do pogawędki dołączę aby się zapoznać 😀

  11. Powrót do rzeczywistości kochani. Czy jeśli mój Pan nie jest brutalny ani zbytnio satyryczny to znaczy, że nie jest dominujący? Dopiero się poznajemy, ja go sprawdzam i czasem wodze za nos. Jest łagodny z natury, dlatego boje się ze nigdy mnie nie ukarze. Może to początek… Obiecał mi że nigdy nie zrobi mi krzywdy. I ja w to wierzę.

  12. Od jakiegos czasu czytam Twojego bloga i ogolnie z wiekszoscia rzeczy sie zgadzam. Szacunek, bezpiecznestwo i rozmowa to dla mnie podstawa bdsm. Szkoda tylko, ze tak ciezko poznac ulegla. Chociaz z drugiej strony, tutaj same kobiety pisza a moze ja zle szukam?:)

    tak czy siak fajny blog. Sam kiedys zalozylem, ale brakowalo mi samozaparcia aby pisac.

    pozdraiwam

  13. Dziwi mnie to nurtujące pytanie. Czy da się zgwałcić uległą? Owszem da się… dla mnie to oczywiste, że na początku znajomości ustala się pewne ramy zachowań na które obie strony wyrażają zgodę. To raczej podstawa w BDSM, bezpieczeństwo, zgoda i rozsądek. A gwałt pozostaje gwałtem… jeżeli chce się kogoś zniszczyć psychicznie to nie ma to nic wspólnego z zdrowym podejściem do tematu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.