<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>przemyślenia &#8211; Mądry Pan &#8211; blog bdsm</title>
	<atom:link href="http://madrypan.pl/tag/przemyslenia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://madrypan.pl</link>
	<description>Uległość... Posłuszeństwo... Więź...</description>
	<lastBuildDate>Thu, 31 Dec 2015 10:57:35 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>http://madrypan.pl/wp-content/uploads/2017/12/cropped-cropped-cropped-2-1-32x32.jpg</url>
	<title>przemyślenia &#8211; Mądry Pan &#8211; blog bdsm</title>
	<link>http://madrypan.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Podsumowanie roku</title>
		<link>http://madrypan.pl/podsumowanie-roku/</link>
					<comments>http://madrypan.pl/podsumowanie-roku/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Madry_Pan]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 Dec 2015 10:57:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[myśli różne]]></category>
		<category><![CDATA[podsumowanie roku]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://madrypan.blog.pl/?p=532</guid>

					<description><![CDATA[Co się wydarzyło w tym roku? Jedna bardzo ciekawa relacja z uległą, która niestety trwała tylko nieco ponad sześć miesięcy. Drugie sześć spędziłem szukając nowej su. Często słyszę, że to dziwne iż wciąż jestem sam, bo podobno wiele uległych szuka takiego dominującego jak ja, czującego klimat w taki właśnie sposób. <a class="mh-excerpt-more" href="http://madrypan.pl/podsumowanie-roku/" title="Podsumowanie roku">[...]</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-size: medium">Co się wydarzyło w tym roku? Jedna bardzo ciekawa relacja z uległą, która niestety trwała tylko nieco ponad sześć miesięcy. Dru</span><span style="font-size: medium">gie sześć spędziłem szukając nowej su. Często słyszę, że to dziwne iż wciąż jestem sam, bo podobno wiele uległych szuka takiego dominującego jak ja, czującego klimat w taki właśnie sposób. Być może tak jest, ale wiedzieć, że ktoś nam pasuje a bycie z tym kimś to długa droga, która w moim przypadku już na początku okazuje się zaledwie krótką ścieżką szybko znikająca z pola widzenia. Najczęstszą przyczyną tego, że mimo iż ktoś kto chciałby być moją su ale nie będzie w stanie tego zrealizować jest po prostu dzieląca nas odległość. O tym często zapominają te osoby, które twierdzą iż dużo jest kobiet zainteresowanych moją osobą. Kolejną przyczyną niepowodzenia jest fizyczność i wygląd, które niestety nie zawsze trafiają w moje gusta. Na kolejnym miejscu usadowił się fakt posiadania przez zainteresowane kobiety dzieci. Często niektóre osoby dziwią się,  dlaczego akurat bejbiki mi przeszkadzają. Odpowiedzi są dwie: po pierwsze zawsze zakładam, że relacja z su może przerodzić się w coś więcej (związek). W takim przypadku musiałbym stanąć przed koniecznością wejścia w niego od razu z bagażem w postaci dziecka. Są mężczyźni którym to nie przeszkadza, ja jednak do nich nie należę. Druga przyczyna to brak swobody i spontaniczności. Dla mnie relacja z su to relacja moja i jej, w której mam jak największą kontrolę i w której nie muszę zwracać uwagi na nic innego. Tymczasem uległa posiadająca dziecko nie daje mi takiej możliwości, musiałbym w swoich planach i poleceniach jej wydawanych ciągle brać pod uwagę dziecko jako jeden z elementów hamujących i ograniczających mnie (czy jest w domu, czy ma z kim zostać na weekend, czy jest zdrowe itp). A to w moich oczach oznacza brak spontaniczności, swobody, pełnej kontroli i decyzyjności. Jak widzicie jestem pragmatykiem &#8211; stąd spora ilość moich naprawdę dobrze przemyślanych wymagań i oczekiwań co do uległej, co do relacji i jej głębi. Po prostu wiem z kim będę czuł się dobrze, kto będzie mi odpowiadał, przy kim będę mógł być całkowicie sobą i bez ograniczeń. </span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-size: medium">Wiem, że będą osoby którym nie będzie podobało się moje podejście. Wiem, że są Dominujący myślący dokładnie inaczej niż ja. I bardzo dobrze <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Różnorodność pozwala znaleźć odpowiednio dopasowaną osobę &#8211; bo np: inni szukają już doświadczonej i ułożonej su, ja z kolei bardziej preferuje początkujące. Uwielbiam ich pasję i radość z tego, że ktoś je przygarnął, dał szansę realizacji się i wprowadzenia w klimat. Ich świeżość, pragnienia, chęć uczenia się rekompensuje brak doświadczenia, wiedzy, umiejętności. Odkrywanie przed nimi nowych rzeczy, praktyk, doznań, emocji, możliwości swojego ciała &#8211; pięknie jest widzieć w ich oczach zaskoczenie gdy przeżywają coś po raz pierwszy, radość i spełnienie płynące z tego faktu. A potem rozmowa o tym, świadomość tego co czuły i jak czuły oraz ich niezmordowane &#8222;chciałabym jeszcze raz Panie&#8221; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-size: medium">Do tej pory w swoim życiu poznałem 3 kobiety, których uległość była dla mnie jak piękna tafla spokojnego jeziora. Czyli całkowicie bezproblemowa, naturalna, swobodna, łagodna. Bez krnąbrności, pyskowania, narzekania, fochów ani nawet oczekiwań co do ich własnej przyjemności dawanej przez Właściciela.  Ich rozumienie swojej natury, to kim jest dla nich Pan, łatwość i wrodzona wręcz uległość były jak idealnie dopasowana rękawiczka uległości do dłoni mojej dominacji. Stopniowe ich poznawanie, wspaniała swoboda w rozmowie, ich idealna wizja uległości doskonale współgrająca z moją były wręcz porażające swoim dopasowaniem. Ich naturalne posłuszeństwo, przerażająco (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) głęboka gotowość do oddania i ukierunkowania na Pana (czasami zahaczająca wręcz o wyciszenie instynktu samozachowawczego), ich świadomość, że przyjemność dawana Panu jest dla nich spełnieniem i napędza je, dotyka podwalin mojego sposobu rozumowania uległości. Dzięki nim wiem, że nie szukam mrzonki, utopii ani czegoś, czego uległa nie jest w stanie mi dać. A czemu nie było mi dane być z żadną z nich? Odpowiedź oczywiście zawiera się w jednym z trzech głównych powodów wymienionych wyżej.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-size: medium">Nauczyłem się już dawno, że najbardziej przemawia do mnie tego typu uległość połączona z subtelną, delikatną, wrażliwą i kobiecą naturą. Dzięki temu taka osoba fascynuje i przyciąga mnie do siebie nie tylko potrzebą ulegania i podporządkowania się, ale również tym jaką jest kobietą. Oddziałuje na mnie na wielu płaszczyznach, dając mi poczucie kompletnego zadowolenia i spełnienia, bez potrzeby godzenia się na kompromisy i konieczności akceptowania np: pasującej mi uległości ale nie pasującego charakteru jako kobiety czy odpowiadającego mi poziomu seksualności i wyuzdania ale braku wrażliwości i czułości. Nie wyobrażam sobie być z uległą, która nie pociąga mnie jako kobieta (i nie mówię to o fizyczności), której brakuje ciepła, delikatności, inteligencji, która nie ma pragnienia by dawać z siebie nie tylko jako sub ale także po prostu jako człowiek. To też zapewne komplikuje moje poszukiwania, bowiem wymagam od su więcej aniżeli tylko uległości. Ale zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że po zabawie z kobietą, po wymęczeniu jej chcę móc ją przytulić, porozmawiać, pośmiać się, pójść na spacer czy do kawiarni. A jednocześnie by wiedziała, że w każdej sekundzie jestem nie tylko mężczyzną ale i jej Panem, przez co będzie czuła podniecającą niepewność czy nagle gdzieś nie każę jej zrobić czegoś, co dobitnie pokaże jej, iż moja dominacja nigdy nie śpi <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-size: medium">Spokój, stabilizacja, pewność,  żadnego chaosu czy zmiennych nastrojów &#8211; to mi właśnie odpowiada. Swoboda, naturalność, oddanie, rozmowa &#8211; tego właśnie potrzebuję. I nadal szukam tej spokojnej tafli jeziora, która gdzieś w mojej głowie jest idealnym odzwierciedleniem doskonałej uległości. Są dominujący, którzy preferują wzburzoną toń i wysokie fale, zmienną pogodę, jeszcze inni chcą wręcz sztormu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Mnie jednak głęboka i naturalna uległość kojarzy się właśnie ze spokojem, pewnością co do su i jej zachowania (choć uwielbiam niespodzianki, to że su chce mnie czymś dobrym i pozytywnym zaskoczyć, zrobić sama z siebie coś dla mnie, gdy jest aktywna a nie pasywna i bierna). Uległa w moich myślach to nie dzika i narowista klacz, którą trzeba złamać i pokazać jej kto rządzi &#8211; dla mnie to kobieta, która sama przychodzi i prosi o danie jej możliwości, by mogła przynależeć, być moja, która pragnie bardzo dużo dawać sama z siebie bo to jej niesłabnąca potrzeba, a nie dlatego że powinna, że wypada, że tak trzeba. </span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-size: medium">Mógłbym napisać, że uległa idealna chce dawać tak dużo jak może bez oczekiwania nic w zamian &#8211; i po części byłoby to słuszne. Jednak jeżeli trafi na nieodpowiedniego, nie pasującego do niej Dominującego, który będzie tylko brał i czerpał, bez dawania niczego od siebie w zamian &#8211; wtedy ta uległa natura zamiast dawać spełnienie będzie dawała rozgoryczenie i smutek, poczucie swego rodzaju niezrozumienia. Czemu zatem po części uległa powinna dawać z siebie wszystko bez oczekiwania nic w zamian? Bo odpowiedni Pan będzie doceniał to ile dostaje, jak bardzo kobieta się poświęca, zobaczy, że nie robi ona tego po to by dostać koniecznie coś w zamian, ale po to by dawać Dominującemu szczęście. A on powinien dawać jej dużo z siebie &#8211; opieki, zrozumienia, troskliwości, dojrzałości, empatii, ciepła, zaufania. I powinien to robić nie tylko w zamian za jej uległość, ale przede wszystkim dlatego, że sam chce i potrzebuje to okazywać, bo to element jego władczej natury i odruch dbania o swoją su. I dla mnie to jest właśnie idealna sytuacja &#8211; oboje dają dużo z siebie napędzając tym samym jeszcze głębsze oddanie drugiej strony, budując zaufanie, więź, zrozumienie. Tego szukam, to pragnę dać &#8211; to część spokojnej tafli jeziora&#8230; </span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-size: medium">A teraz coś pragmatycznego po tych mrzonkowych idealizmach <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Padały na czacie pytania o to jak wyglądam, o moje zdjęcie. Zapewne niewielu z czytelników zastanawiało się nad pewną kwestią. Otóż dla was pokazanie komuś zdjęcia to coś naturalnego bo jesteście anonimowi, nikt nie wie o was prawie nic i nie będziecie musieli ewentualnie tłumaczyć się ze swoich preferencji i natury nikomu. Jednak w moim przypadku sprawa wygląda zupełnie inaczej. Jeżeli w jakiś sposób moje zdjęcie zostałoby powiązane z tym blogiem, wtedy dowolna osoba z moich znajomych, pracy czy rodziny mogłaby poznać od podszewki nie tylko moją seksualność, preferencje, praktyki ale także dokładne opisy tego co już robiłem z kobietami. Wyobraźnie sobie konsekwencje płynące z tego dla mojej osoby&#8230; Dlatego też dość mocno chronię zarówno swoją prywatność, jak i anonimowość &#8211;  chciałbym abyście to uszanowali. Daję naprawdę dużo z siebie, ale pewne rzeczy muszę po prostu zachować nieodkryte, myśląc o negatywnych skutkach jakie mogłyby mieć miejsce. </span></p>
<p><span style="font-size: medium">Aby dokończyć myśl przewodnią tego wpisu trzeba wspomnieć oczywiście o blogowym czacie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Kilka miesięcy temu wyszła jego inicjatywa, która rozwinęła się w bardzo ciekawy sposób, ewoluując aż do obecnej formy. Spotkania czytelników i czytelniczek (niestety w 90% czytelniczek nad czym ubolewam, bo to rozbrykane towarzystwo zdecydowanie potrzebuje więcej czatujących męskich osobników <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ) przybrały bardzo pozytywną atmosferę, pełną zrozumienia, porad i wesołości. Często do nas zaglądają początkujące i niepewne swojej preferencji osoby, szukając odpowiedzi, wsparcia i rozmowy. A czasem przycupną sobie po prostu przy ścianie i czytają to, o czym rozmawia się na ogóle. Są wśród nas zarówno nowicjusze/nowicjuszki jak i osoby mające doświadczenie. Czat i osoby na nim rozmawiające są otwarci na każdego, o ile tylko jest kulturalny <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span></p>
<p><span style="font-size: medium">Teoretycznie powinienem złożyć życzenia na Nowy Rok, ale że to oklepane to zamiast życzeń będzie proste przesłanie &#8211; realizujcie się w swojej uległości. Miejcie odwagę próbować, przezwyciężyć swój strach, szukajcie spełnienia swojej natury. Bo jeżeli nie teraz to kiedy?<br />
</span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://madrypan.pl/podsumowanie-roku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>12</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przemyślenia po rozstaniu i miesiącu poszukiwań</title>
		<link>http://madrypan.pl/przemyslenia-po-rozstaniu-i-miesiacu-poszukiwan/</link>
					<comments>http://madrypan.pl/przemyslenia-po-rozstaniu-i-miesiacu-poszukiwan/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Madry_Pan]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Jul 2015 09:45:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[nada szukam]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[szukam uległej]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://madrypan.blog.pl/?p=266</guid>

					<description><![CDATA[Minął ponad miesiąc moich poszukiwań. Jaki jest efekt? Oczywiście gdybym znalazł kogoś odpowiedniego komu dałbym szansę to na pewno byłaby o tym informacja na blogu 🙂 Skoro zatem takiej notki nie było wniosek jest jeden &#8211; nadal szukam. Było kilka zainteresowanych dziewczyn i kobiet, ale z różnych względów (dzieląca nas <a class="mh-excerpt-more" href="http://madrypan.pl/przemyslenia-po-rozstaniu-i-miesiacu-poszukiwan/" title="Przemyślenia po rozstaniu i miesiącu poszukiwań">[...]</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-size: medium">Minął ponad miesiąc moich poszukiwań. Jaki jest efekt? Oczywiście gdybym znalazł kogoś odpowiedniego komu dałbym szansę to na pewno byłaby o tym informacja na blogu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Skoro zatem takiej notki nie było wniosek jest jeden &#8211; nadal szukam. Było kilka zainteresowanych dziewczyn i kobiet, ale z różnych względów (dzieląca nas odległość, nie wpasowanie się w gusta wizualne, trudności z ewentualnymi regularnymi spotkaniami) znajomość z żadną z nich nie przerodziła się w coś realnego i dłuższego.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-size: medium">Oczywiście w takim przypadku pojawiają się myśli o tym czy warto było rozstawać się z poprzednią uległą, czy nie lepiej było mieć coś nie do końca pełnego i spełniającego ale jednak nie być samemu? Mieć uległą i nie musieć znowu przechodzić przez proces szukania i poznawania się? Odpowiedź na to pytanie w mojej głowie jest zawsze taka sama, choć w zależności od okoliczności i sytuacji może mieć różną siłę oddziaływania <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Brzmi ona: warto. Jeżeli chce się być do końca spełnionym i szczęśliwym nie powinno się zadowalać niepełną relacją, czymś co nie daje całkowitej satysfakcji i pewności. Im więcej wątpliwości podczas relacji z uległą tym większy jest to objaw tego iż coś jest nie tak. Nie jest to też kwestia tego, że jestem idealistą czy szukam perfekcji lub doskonałości. Jestem wymagający co do znalezienia odpowiedniej uległej &#8211; to fakt. Moja uległa ma pełne prawo być wymagająca w podejściu i oczekiwaniach do mnie jako do swojego Pana &#8211; to fakt. A jednocześnie w głowie mimo tego wszystkiego rodzi się myśl &#8211; kiedy zakończyć poszukiwania? Kiedy wiedzieć że kobieta którą poznaję jest odpowiednia i nie słuchać głosu z tyłu głowy podpowiadającego &#8222;Nie bierz jej, jeszcze poczekaj, jutro/pojutrze/za tydzień możesz znaleźć lepszą&#8221;? Jak oprzeć się takiej pokusie i zatrzymać się w odpowiednim miejscu na odpowiedniej kobiecie? Czy dać szansę uległej na to by mogła się rozwinąć i mieć świadomość że może znowu to się skończyć jak ostatnim razem czy też szukać tak długo aż znajdzie się optymalną kandydatkę co do której nie będzie wątpliwości? </span></p>
<p style="text-align: justify"><span style="font-size: medium">Obecnie od poniedziałku mam tydzień urlopu więc będę mógł sobie odpocząć od pracy i skoncentrować się bardziej na poszukiwaniach <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
</span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://madrypan.pl/przemyslenia-po-rozstaniu-i-miesiacu-poszukiwan/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>92</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
