<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>pieszczoty su &#8211; Mądry Pan &#8211; blog bdsm</title>
	<atom:link href="http://madrypan.pl/tag/pieszczoty-su/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://madrypan.pl</link>
	<description>Uległość... Posłuszeństwo... Więź...</description>
	<lastBuildDate>Fri, 05 Jan 2018 12:17:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>http://madrypan.pl/wp-content/uploads/2017/12/cropped-cropped-cropped-2-1-32x32.jpg</url>
	<title>pieszczoty su &#8211; Mądry Pan &#8211; blog bdsm</title>
	<link>http://madrypan.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Moje podejście do seksu z uległą</title>
		<link>http://madrypan.pl/moje-podejscie-do-seksu-z-ulegla/</link>
					<comments>http://madrypan.pl/moje-podejscie-do-seksu-z-ulegla/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Madry_Pan]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Jan 2018 12:16:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[dominujący a seks]]></category>
		<category><![CDATA[pieszczoty su]]></category>
		<category><![CDATA[przyjemność uległej]]></category>
		<category><![CDATA[seks bdsm]]></category>
		<category><![CDATA[seks klimatyczny]]></category>
		<category><![CDATA[seks z Panem]]></category>
		<category><![CDATA[seks z suką]]></category>
		<category><![CDATA[seks z uległą]]></category>
		<category><![CDATA[spojrzenie dominującego na seks]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wordpress1924318.home.pl/autoinstalator/wordpressplus/?p=1065</guid>

					<description><![CDATA[Całkiem niedawno usłyszałem, że to niemożliwe co piszę, że to nieprawdziwe, bo nie ma takich Dominujących, którzy tak dużo uwagi poświęcaliby uległej, jej emocjom, ciału, którzy chcieliby jej przyjemności. Bo przecież utarło się, że skoro Pan ma władzę i może robić co chce, jak chce i kiedy chce to stąd <a class="mh-excerpt-more" href="http://madrypan.pl/moje-podejscie-do-seksu-z-ulegla/" title="Moje podejście do seksu z uległą">[...]</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Całkiem niedawno usłyszałem, że to niemożliwe co piszę, że to nieprawdziwe, bo nie ma takich Dominujących, którzy tak dużo uwagi poświęcaliby uległej, jej emocjom, ciału, którzy chcieliby jej przyjemności. Bo przecież utarło się, że skoro Pan ma władzę i może robić co chce, jak chce i kiedy chce to stąd już tylko jeden mały krok do egoizmu, z którego nie trzeba się nawet tłumaczyć. Czyż Dominacja faktycznie nie opiera się w mniejszym lub większym stopniu na egoistycznej postawie dominującej osoby? W końcu uległa osoba robi to co chce Pan(i), nie podważa poleceń, nie powinna kręcić nosem, musi wyzbyć się własnych (egoistycznych) potrzeb i elementów oraz wymagania ich zaspokojenia. Godzi się brać tyle, ile dostanie i dawać tyle, ile chce otrzymać/wziąć osoba dominująca. Bo to jej przyjemność i zadowolenie się liczy a uległa  osoba powinna czerpać swoją przyjemność i zadowolenie z faktu spełniania i zaspokajania osoby Dominującej oraz jej potrzeb.</p>
<p style="text-align: justify;">Szczerze powiedziawszy ciężko oprzeć się wykorzystywaniu pełnej kontroli i posiadania całkowitej decyzyjności wobec uległej osoby, by nie brać jak najwięcej do siebie. Przecież teoretycznie bez względu na to jak mocno egocentryczna będzie dominująca osoba to uległa połówka tej relacji jest od tego by spełniać potrzeby, zachcianki, polecenia i perwersje drugiej strony. Bez względu na to jak daleko posunie się w swoim egoizmie Pan czy Pani to su nadal nie może protestować, narzekać, marudzić i domagać się czegoś dla siebie.</p>
<p style="text-align: justify;">Stąd też parę osób wyraziło zdziwienie tym, że moje podejście jest dość odbiegające od powyżej przedstawionego schematu. Że ja czerpię przyjemność z delektowania się przede wszystkim emocjami, ciałem, przeżywaniem  przyjemności i doznań przez su. Wynika to zapewne z tego, że poznałem klimat jako w pełni ukształtowany i dojrzały emocjonalnie 30+ latek, który dodatkowo już wcześniej czerpał większą przyjemność z dawania niż z brania. Po wejściu w bdsm przeniosło się na to na inny poziom, a może raczej zostało mocno poszerzone o całkowicie nowe możliwości zostające dotychczas poza moim zasięgiem (mimo posiadania pragnień i fantazji z nimi związanych). Od tego momentu nie było już ograniczania się, nie było rzeczy „zbyt perwersyjnych”, była swoboda w samorealizacji swoich fantazji i potrzeb zajmowania się kobietą. W tym przypadku uległą kobietą, co dawało samo w sobie dodatkowe bonusy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p style="text-align: justify;">Dla mnie orgazm nie jest celem pieszczot czy seksu a jego zwieńczeniem, słynną truskawką na torcie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f603.png" alt="😃" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jest wartością dodaną ale nie obowiązkową. Uwolnienie się od dogmatu orgazmu otworzyło drogę do większego, lepszego i bardziej  pełnego cieszenia się intymnością, bliskością, fizjologią kobiety, jej emocjami, reakcjami i doznaniami na to, co jej daję, co z nią robię lub… czego nie może doświadczyć w chwili ogromnego podniecenia. Przesuwanie granic jej doznań fizycznych, otwieranie na doświadczanie nowych emocji i przeżyć ściśle powiązanych z seksualnością i silnym podnieceniem, czasem wręcz zapoznawanie jej z nowymi doznaniami fizjologicznymi, do jakich jest zdolne jej ciało a o jakich nie miała pojęcia, było i jest nadal fenomenalnym przeżyciem nie tylko dla niej ale także i dla mnie. I to wszystko bez konieczności dążenia do orgazmu czy koncentrowania się na penetracji. Udało mi się zrozumieć, że dzięki swobodzie jaką mam, jaką daje kontrola i decyzyjność przyjemniejsze jest dla mnie podążanie drogą do celu (orgazm mój czy jej) niż samo go osiągnięcie. Można doznać tak wielu emocji (także skrajnych i następujących tuż po sobie), tak wielu doznań fizyczno-sensualnych, czerpać ogromną przyjemność z obserwowania reakcji uległej kobiety na mój dotyk, na szept, na lekkie muśnięcia czy też na przeciwstawne ostre, twarde i samcze traktowanie przy użyciu siły lub samej wagi i budowy mojego ciała.</p>
<p style="text-align: justify;">Stąd moje odmienne podejście do seksu, nie tak duży egoizm jaki miałbym prawo mieć, bardziej nastawienie na emocje w czasie seksu i praktyk z nim związanych a nie tylko na bodźce fizyczne. I stąd też moja niepohamowana chęć by dotykać, pieścić, obserwować, bawić się ciałem su, by ją pobudzać, podniecać i dawać spełnienie (lub też nie dawać, jeżeli taką będę miał ochotę 🙂 ), by koncentrować się na jej ciele i przyjemności bo to daje mi autentycznie satysfakcję. Przyglądanie się jak drży z podniecenia, oglądanie ścieżek  soczków biegnących w dół jej ud, obserwowanie mocno sterczących sutków, słuchanie przyspieszonego oddechu, delektowanie się jak musi kontrolować swoje dłonie by nimi nie ruszać, trzymać je przy sobie, walkę z chęcią by krzyczeć, jęczeć, poddać się swojemu ciału i temu, jak ono reaguje. Aż w końcu oglądać jak błaga o spełnienie, jak prosi bym pozwolił jej dojść bo nie jest w stanie wytrzymać więcej  skurczów i napięcia mięśni.</p>
<p style="text-align: justify;">Paradoksalnie uległe osoby zrozumieją, o czym mówię, bowiem im także daje przyjemność dawanie a nie branie, czerpią spełnienie ze sprawianie przyjemności i zadowolenia. A może tu się kryje mój  egoizm, że lubię widzieć bliskość ekstazy kobiety, wysoki stan jej podniecenia, ogromną wilgoć bo wiem, że to dzięki mnie i mojemu dotykowi oraz działaniu jest taka i tak reaguje?</p>
<p style="text-align: justify;">Dbanie o przyjemność i spełnienie uległej osoby daje także inna korzyść. Ona widzi, że Dominujący nie jest egoistą, że daje bardzo dużo z siebie, że chce także podniecenia i zadowolenia su, przez co daje jej ogromne poczucie bezpieczeństwa, głębokiego zaufania, silnej więzi, właśnie opisywany wcześniej brak nastawienia na samospełnienie w aspekcie seksualnym dostępnego na wyciągnięcie ręki. To ją motywuje do większego starania się, by być lepszą, to ją nakręca do tego, by dawać z siebie więcej, by wręcz samej odwdzięczyć się z pasją za przyjemność, jakiej doznała. W pewnym momencie może to być ciekawe perpetuum mobile, gdzie ona chce się odwdzięczyć za przyjemność jaką dał jej Pan a on za to, co ona mu dała 🙂 I wzajemnie się nakręcają…                   W zasadzie to oboje są uzależnieni od siebie, od tego co dostają i dają drugiej stronie. Pan daje dominację, władczość, samcze podejście, dziki i wyuzdany seks czyli to, czego w kwestii seksu bardzo potrzebuje uległa. Ona z kolei daje mu  swoje ciało, podporządkowanie, gotowość i akceptację dla jego perwersji, otwartość na fantazje i praktyki. Czyli to czego on pragnie.</p>
<p style="text-align: justify;">Prawdziwe piękno tkwi jednak w połączeniu praktyk cielesnych oraz stricte seksualnych z psyche, klimatyczną więzią, z oddaniem, z przynależnością, z emocjami. Gdzie su daje i czerpie nie dlatego, że musi, że powinna ale dlatego, że tego pragnie i bardzo chce. Jakże się różni pieszczota penisa Pana ustami su gdy ona sama prosi i błaga o taką możliwość od sytuacji, w której robi to bo dostała takie polecenie. Pasja, namiętność, pragnienie, by pokazać swoją uległość przez oddanie wkładane w ruchy dłoni, ust, języka, w spojrzenie. Albo w innym wydaniu połączenie emocji i seksu, gdzie Pan siedząc okrakiem na udach leżącej na brzuchu su wchodzi w nią pomiędzy jej mocno ściśnięte nogi ale robi to powoli, delektując się widokiem znikającego w niej penisa, wychodzącego z powrotem całego mokrego i błyszczącego, by za moment zanurzyć się znowu jednym, powolnym ciągłym ruchem. Do tego mocne trzymanie za biodra, albo dawanie klapsów, albo też trzymanie mocno za kark, głowę czy włosy i przyciskanie do łóżka/podłogi/trawy. Połączenie doznań wzrokowych, seksualnych, poczucia władzy i możliwości danej sytuacji. Wejść głębiej? A może szybciej  jednym gwałtownym ruchem? A może zostać w środku i nie poruszać się? A może zmienić dziurkę? Bez pośpiechu, delektując się sytuacją, emocjami, reakcjami ciała swojej su, jękami i tym jak odczuwane jest jej drżenie między jego udami…</p>
<p style="text-align: justify;">Tak&#8230; Zdecydowanie wolę dawać niż brać i tęsknie za tym wszystkim, za możliwościami jakie daje kobiece uległe ciało, jakie daje posiadanie su na własność. Zabawy nim, pieszczoty, korzystanie z niego wedle uznania. Zostaje mi nadal szukać takiej kobiety, przy której będę mógł znowu poczuć to wszystko ponownie…</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://madrypan.pl/moje-podejscie-do-seksu-z-ulegla/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>57</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
