<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>patriarchalizm &#8211; Mądry Pan &#8211; blog bdsm</title>
	<atom:link href="http://madrypan.pl/tag/patriarchalizm/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://madrypan.pl</link>
	<description>Uległość... Posłuszeństwo... Więź...</description>
	<lastBuildDate>Fri, 21 Aug 2020 14:38:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>http://madrypan.pl/wp-content/uploads/2017/12/cropped-cropped-cropped-2-1-32x32.jpg</url>
	<title>patriarchalizm &#8211; Mądry Pan &#8211; blog bdsm</title>
	<link>http://madrypan.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Czy  w klimacie bdsm możliwy jest związek lub małżeństwo?</title>
		<link>http://madrypan.pl/czy-w-klimacie-bdsm-mozliwy-jest-zwiazek-lub-malzenstwo/</link>
					<comments>http://madrypan.pl/czy-w-klimacie-bdsm-mozliwy-jest-zwiazek-lub-malzenstwo/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Madry_Pan]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2020 14:38:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[bdsm]]></category>
		<category><![CDATA[dominujący mąż]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo bdsm]]></category>
		<category><![CDATA[małżenstwo w klimacie bdsm]]></category>
		<category><![CDATA[patriarchalizm]]></category>
		<category><![CDATA[uległa żona]]></category>
		<category><![CDATA[związek bdsm]]></category>
		<category><![CDATA[związek klimatyczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://madrypan.pl?p=1433</guid>

					<description><![CDATA[Sporo osób znających relacje bdsm tylko z poziomu układów czy sesji pytało, czy w ogóle możliwy jest związek w klimacie uległości i dominacji, nie wspominając już o małżeństwie. Marzyli o nich, bardzo ich pragnęli ale byli prawie pewni na bazie własnych doświadczeń to tylko mrzonki i że musza zadowolić się <a class="mh-excerpt-more" href="http://madrypan.pl/czy-w-klimacie-bdsm-mozliwy-jest-zwiazek-lub-malzenstwo/" title="Czy  w klimacie bdsm możliwy jest związek lub małżeństwo?">[...]</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Sporo osób znających relacje bdsm tylko z poziomu układów czy sesji pytało, czy w ogóle możliwy jest związek w klimacie uległości i dominacji, nie wspominając już o małżeństwie. Marzyli o nich, bardzo ich pragnęli ale byli prawie pewni na bazie własnych doświadczeń to tylko mrzonki i że musza zadowolić się mniej formalnymi i pozbawionymi głębszych uczuć relacjami.</p>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście za każdym razem utwierdzałem ich, że tego typu patriarchalne (czy też femdom dla zainteresowanych kobiecą dominacją) związki są jak najbardziej możliwe. Jeżeli dwie osoby, o uzupełniających się preferencjach klimatycznych, są gotowe na zaangażowanie nie tylko fizyczne i emocjonalne ale przede wszystkim uczuciowo, to nic nie powinno stać na przeszkodzie aby zamienić relację czy układ klimatyczny w związek. A potem przy odrobinie wytrwałości, cierpliwości i obopólnej gotowości w małżeństwo. Można oczywiście pójść inną drogą, którą przeszło i podzieliło się nią z nami sporo osób z naszego czatu. Czyli klasyczny partnerski związek lub małżeństwo, które pod wpływem rozmów, pragnień czy potrzeb zostało przedefiniowane na modłę klimatu dominacji/uległości.</p>
<p style="text-align: justify;">Spora część związków czy małżeństw w bdsm zaczyna się tradycyjne od partnerskich relacji. Dopiero potem z czasem rozwijają się coraz silniejsze i bardziej klimatyczne potrzeby (mające swój początek zazwyczaj w seksie) domagające się przedefiniowania relacji, jaka łączy dwoje ludzi. Czyli zupełnie inaczej, niż ma to miejsce w tradycyjnych relacjach bdsm, które zaczynają się od klimatu a dopiero potem rozwijają się w związki a nawet małżeństwa. Ale co w takim razie z partnerstwem, jakie miało miejsce przed zmianą związku na klimatyczny? Czy ma nie być go w ogóle? Czy też można zostawić jego większy lub mniejszy wpływ na nową formę wypracowanej relacji dom/sub? To również kwestia indywidualnego wypracowania nowych zasad zależna od tego, jak obie strony chcą mocno wejść w życie codzienne w klimacie i czy będą tęsknić za choćby częściowym równouprawnieniem, jakie znali do tej pory. Czy kobiecie  nie będzie brakowało wolności wyboru i swobody jaką miała do tej pory? Czy mężczyzna będzie chciał mieć aż tak duży wpływ i decyzyjność na życie ich obojga? Wg mnie to kwestia do rozmów i ustalenia jak ma wyglądać ich nowy świat stworzony przez nich z ich własnych potrzeb i pragnień. Na tyle elastyczny by się w nim nie dusić z powodu a jednocześnie na tyle opinający, by czuć spełnienie dominujących czy uległych pragnień.</p>
<p style="text-align: justify;">A co z dziećmi? Z ich wychowaniem w stricte patriarchalnym małżeństwie? Czy ukrywać to przed nimi czy też nie wprowadzać barier ani ograniczeń i po prostu wychowywać ich w takim podejściu? To pytanie, podobnie jak ustalenie czy klimat, podporządkowanie kobiety, jej jawna uległość wobec mężczyzny czy męża ma być widoczna dla znajomych czy rodziny, jest kwestią wyboru. Dotyka on bardzo mocno codzienności wykraczającej poza świat zbudowany przez dwie klimatyczne osoby i przez większą swobodę czy otwartość w manifestowaniu (a raczej w nie ukrywaniu) typu relacji, jaki łączy parę, może się on spotkać z niechęcią czy ostracyzmem. A w najłagodniejszym wydaniu po prostu z czystym brakiem zrozumienia dla emocji, intencji i tego, co kieruje takimi osobami. Jednak równie dobrze może zostać odebrany bardzo pozytywnie czy wręcz z tęsknotą przez osoby, którym męska dominacja i kobieca uległość w związkach są bardzo bliskie. Zapraszacie znajomych do siebie na kawę, do miejsca będące ostoją waszej relacji, mieszkaniem w którym spełniacie się jako dom i sub. I nagle okazuje się, że musicie bardzo uważać na to jak się do siebie zwracacie, jak się zachowujecie, blokować naturalne odruchy jakie macie na co dzień aby nie zdradzić się przed waszymi gośćmi. Męczące? Trudne? Świadome ograniczanie się i udawanie czegoś, czego nie ma by nie zostać poddanym krytyce płynącej z braku zrozumienia waszych potrzeb? W takich momentach zapewne znajomi czy przyjaciele mający szerokie horyzonty i otwarci na różne typy relacji łączących dwoje ludzi będą nieocenionym skarbem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p style="text-align: justify;">Wg mnie nie ma tu żadnej  reguły, jednego złotego środka dobrego i pasującego dla każdego związku. Bo chęć epatowania silnym patriarchalizmem może w niektórych przypadkach oznaczać bardzo silne ochłodzenie więzi rodzinnych czy zerwanie znajomości z wieloma bliskimi osobami. Większość z osób nas otaczających to konserwatyści idący drogą partnerstwa i równouprawnienia. Dla nich nie do pomyślenia i tym bardziej nie do zaakceptowania jest fakt, że kobieta może nie odzywać się bez pozwolenia czy że musi pytać o zgodę mężczyzny by wyjść z koleżankami na kawę.</p>
<p style="text-align: justify;">To jak taki związek może wyglądać i jak daleko sięgają w nim granice  uległości i dominacji zależy już indywidualnie od samych zainteresowanych. Jednym wystarczy silna dominacja w seksie i łóżku, inni chcą to rozszerzyć na codzienność i domowe obowiązki, a jeszcze inni pragną silnie patriarchalnego związku, gdzie di decyzji zostaje sposób spędzania wolnego czasu, jedzenie, ubieranie się, finanse, praca czy kontakty z rodziną. Obie strony powinny czuć się nie tylko komfortowo w nowych rolach ale i powinny spełnione swoją codziennością przy boku drugiej  osoby. Inaczej rodzi się frustracja, sztywne ograniczanie swobody czy tęsknota za wolnością i decyzyjnością. Autentyczność przeżywania i odczuwania spełnienia, świadomości tego, że to moje miejsce, że żyję zgodnie z moimi potrzebami i pragnieniami jest niezwykle rozwijająca i dająca ogromną satysfakcję. Pomaga to stawiać kolejne kroki w rozwoju i odnajdywać w tym spełnieniu motywację, by rozwijać związek czy małżeństwo, by mieć siłę przeciwstawiać się krytycznym opiniom osób postronnych na temat tego, jak się żyje i z kim. W końcu to nasze życie, nasza codzienność i nasze szczęście prawda? I to my decydujemy jak ono wygląda i czy nam to odpowiada?</p>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście relacja dom/sub nie musi być patriarchalna <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zdarzają się związki bazujące na femdom czyli dominacji kobiety i uległości mężczyzny ale są one rzadsze lub po prostu mniej się o nich mówi. Bo o ile przyznanie się kobiety do ulegania w związku mężczyźnie jest trudne i może zostać źle odebrane, o tyle już przyznanie się mężczyzny do ulegania swojej kobiecie podlega znacznie większej krytyce i ostracyzmowi. I zapewne ma tu również znaczenie fakt, że jest po prostu mniej dominujących kobiet niż dominujących mężczyzn co wpływa na taką a nie inną statystykę rozkładu patriarchalizmu i femdom wśród związków.</p>
<p style="text-align: justify;">Na koniec podchwytliwe pytanie: czy otwieranie drzwi przed swoją uległą odbiera dominującemu aurę władzy i jest sprzeczne z ideą klimatu bdsm? Czekam na waszą opinię i jej uzasadnienie w komentarzach <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://madrypan.pl/czy-w-klimacie-bdsm-mozliwy-jest-zwiazek-lub-malzenstwo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>42</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
